sobota, kwietnia 18, 2009
czwartek, lutego 19, 2009
środa, lutego 11, 2009
Ogólnie to... inte... interesowania to... zainteresowania to będzie yyyy, dyskoteki, chłopaki i ogólnie takie takie.
W przypływie genialności przeprowadziłem sondaż na niereprezentatywnej grupie 3 dusz z zapytaniem o hoby/coś-hobo-podobnego. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania.
Tylko jeden przypadek stwierdził, że ma hobby (lub coś w tym stylu) i stwierdził, że rzeczywiście spędza czas na jego regularnym uprawianiu (nie hobbysta-gawędziarz).
Drugi przypadek stwierdził, że niestety nie ma hobby, ale w sytuacji, gdy ma wybór pomiędzy socjalizowaniem się, a bezproduktywnym i ogłupiającym klikaniem myszką, wybiera to pierwsze. Wyraził również zazdrość, że ja posiadam jakieś hobby (pasję) i się tym zajmuję.
Trzeci przypadek stwierdził, że nie ma hobby. Woli klikać (epitetów nie będę już powielać) po sieci i narzekać, że nie ma czasu zabrać się za coś (padło konkretnie co), co lubi.
Podejrzewam, że im bardziej reprezentatywna grupa, tym ciekawsze wnioski bym wyciągnął. Póki co, to 33% Polaków (nie: Polek) ma hoby i je uprawia.
Tylko jeden przypadek stwierdził, że ma hobby (lub coś w tym stylu) i stwierdził, że rzeczywiście spędza czas na jego regularnym uprawianiu (nie hobbysta-gawędziarz).
Drugi przypadek stwierdził, że niestety nie ma hobby, ale w sytuacji, gdy ma wybór pomiędzy socjalizowaniem się, a bezproduktywnym i ogłupiającym klikaniem myszką, wybiera to pierwsze. Wyraził również zazdrość, że ja posiadam jakieś hobby (pasję) i się tym zajmuję.
Trzeci przypadek stwierdził, że nie ma hobby. Woli klikać (epitetów nie będę już powielać) po sieci i narzekać, że nie ma czasu zabrać się za coś (padło konkretnie co), co lubi.
Podejrzewam, że im bardziej reprezentatywna grupa, tym ciekawsze wnioski bym wyciągnął. Póki co, to 33% Polaków (nie: Polek) ma hoby i je uprawia.
czwartek, lutego 05, 2009
Dy-jagnoza.
Wczoraj zdiagnozowałem u siebie lęk przed podejmowaniem decyzji. Objawia się to tym, że ich nie podejmuję (mimo konieczności), gdyż obawiam się konsekwencji.
Trza dodać, że boję się odrzucenia i wynikającej z tego samotności, przez co nie zawsze bywam szczery w relacjach z innymi. Zwłaszcza tych, na których mi zależy.
Trza dodać, że boję się odrzucenia i wynikającej z tego samotności, przez co nie zawsze bywam szczery w relacjach z innymi. Zwłaszcza tych, na których mi zależy.
środa, lutego 04, 2009
sobota, stycznia 31, 2009
wtorek, stycznia 27, 2009
Z pokerem w tytule
Widelcem zaskoczony.
Po lewej jebanka, po prawej - przyczyna zaskoczenia. Początkowo myślałem, że to taka zagraniczna Mandaryna.
poniedziałek, stycznia 05, 2009
Piórko z brodą.
Pierwszy - chyba najbardziej klimatyczny teledysk w jej karierze. Drugi - najbardziej optymistyczna jej piosenka.
środa, grudnia 31, 2008
Sylwestrowo
Dzisiaj zobaczyłem na żywo i mi się skojarzyło. Myślałem, że to tylko efekt komputerowy.
Niestety, ale nie można zamieścić teledysku.
niedziela, grudnia 21, 2008
czwartek, grudnia 04, 2008
Oszczędź mnie, Panie...
Parce mihi, Domine, nihil enim sunt dies mei.
Quid est homo, quia magnificas eum?
Aut quid apponis erga eum cor tuum?
Visitas eum diluculo et subito probas illum.
Usquequo non parcis mihi, nec dimittis me, ut glutiam salivam meam?
Peccavi, quid faciam tibi, o custos hominum?
Quare posuisti me contrarium tibi, et factus sum mihimetispsi gravis?
Cur non tollis peccatum meum, et quare non aufers iniquitatem meam?
Ecce, nunc in pulvere dormiam, et si mane me quaesieris, non subsistam.
wtorek, października 21, 2008
Kolejny pierwszy raz...
Zainspirowany przez mojego ex-współlokatora postanowiłem się uzewnętrznić. Dzisiaj po raz pierwszy mam coś na miarę syndromu poniedziałku. To co z tego, że wtorek. Tak mi się chce robić nic w pracy, że masakra. Nie wspominając o udawaniu się do owego przybytku (chociażby ze względów czysto towarzyskich).
piątek, października 10, 2008
poniedziałek, września 29, 2008
Tour de Pologne
Małe podsumowanie:
*pokonano pociągiem: 1347 km
*wydano na pociągi: za dużo PLN
*koszty reprezentacyjne: za dużo PLN
*starty w ludziach: brak
*odwiedzone metropolie: Poznań, Warszawa
*wnioski: Warszawa skansenem PRL
*pokonano pociągiem: 1347 km
*wydano na pociągi: za dużo PLN
*koszty reprezentacyjne: za dużo PLN
*starty w ludziach: brak
*odwiedzone metropolie: Poznań, Warszawa
*wnioski: Warszawa skansenem PRL
wtorek, września 23, 2008
piątek, września 12, 2008
wtorek, września 09, 2008
Magia smsów
Jakkolwiek to zabrzmi... Pomijając jedno słowo, to fajne te smsy.
Wybieram się do Pani Zosi. To znaczy chcę się wybrać. Zbieram się już ze 2 miesiące.
Wybieram się do Pani Zosi. To znaczy chcę się wybrać. Zbieram się już ze 2 miesiące.
piątek, września 05, 2008
wtorek, września 02, 2008
Streszczenie
1. Złość, bo tort nie wychodzi.
2. Droczenie.
3. Sen.
...
N. Sen.
N+1. Robienie internetu/porządki w kiblu.
N+2. Internet.
N+3. Krótka pogawędka przed snem.
N+4. Dobranoc.
Miłe akcenty owego dnia:
Nie byłem w domu na urodzinach.
Dostałem zupełnie niespodziewanego sms-a z życzeniami.
P. S. Mam chcicę na tzw. imprezę/wyjście, że szok. Bo mimo wszelkich wad jest to miłe. Zwłaszcze gdy jest dobre towarzystwo. W ramach paradoksu dodam, że mam z Kim, ale nie ma z kim. A jak myślę, żeby samemu iść to robi mi się źle, że mam z Kim, ale nie, bo nie, pomimo, że tak (gdy ja nie mogę).
2. Droczenie.
3. Sen.
...
N. Sen.
N+1. Robienie internetu/porządki w kiblu.
N+2. Internet.
N+3. Krótka pogawędka przed snem.
N+4. Dobranoc.
Miłe akcenty owego dnia:
Nie byłem w domu na urodzinach.
Dostałem zupełnie niespodziewanego sms-a z życzeniami.
P. S. Mam chcicę na tzw. imprezę/wyjście, że szok. Bo mimo wszelkich wad jest to miłe. Zwłaszcze gdy jest dobre towarzystwo. W ramach paradoksu dodam, że mam z Kim, ale nie ma z kim. A jak myślę, żeby samemu iść to robi mi się źle, że mam z Kim, ale nie, bo nie, pomimo, że tak (gdy ja nie mogę).
Subskrybuj:
Posty (Atom)